wtorek, 15 października 2013

Bo marzenia....

.... sie spelniaja.
Ja zawsze o lodowce pelnej zdjec.
Takiej jak z amerykanskiego filmu.
Wszystko na niej przyczepione.
Az strach otworzyc, bo wszystko spadnie.
Wprowadzilismy sie do nowego mieszkania.
Wyciagnelam kolekcje magnesow.
A maz mi mowi, ze na naszej lodowce tego ja nie zamocuje.
Ja foch, bo ja chce.
Maz mi mowi, ze sie nie da.
Ja drugi foch, bo ja chce.
Maz nadal tlumaczy jak sie nie da, to sie nie da.
Juz nie wytrzymalam i mu mowie, ze on jest nieczuly.
Ze niech chociaz raz odpusci i pozwoli.
Co straci, no nic.
Maz swoje, ze sie nie da, ale skoro ja chce, to moge probowac.
Fakt nie da sie.
To nie to, ze on nie chce, sie po prostu nie da.
Nasza lodowka jest stylowo obudowana.
Sama chcialam.
Maz mowil, pare razy.
Poddalam sie, spakowalam magnesy.
Maz, to nie jedziemy kupic tablicy na magnesy.
Na scianie sie da ja przyczepic ;P
Dowcipnis.
Przeciez bedzie tak samo jak na lodowce.
Az strach sie bac....
....ze jeszcze nie spadla.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz