poniedziałek, 23 września 2013

Dwujezycznosc

Tak, u nas sie mowi dwoma jezykam.
Skomplikowane to jest.
Bo niby po polsku.
I niby po szwajcarsku.
Czyli w dialekcie.
No niby, to trudna sztuka.
Wymagajaca dyscypliny.
A da sie.
Opisze NASZA metode nauki.
Ja mowie po polsku.
Maz w dialekcie.
Do dzieci.
I tyle.
Ja mowie jakos do meza.
Bo ani to niemiecki, ani dialekt.
Rozumie mnie.
I to calkiem niezle.
Duzo osob mnie rozumie.
I nie poprawia.
Dziwie sie.
Maz do mnie mowi.
Jakos.
Bo ani to niemiecki, ani dialekt.
Rozumiem go.
Wypracowalismy sobie wspolny jezyk.
I ulepszamy go codziennie.
Za to do dzieci.
Ja mowie po polsku.
Konsekwentnie.
Codziennie.
Wszedzie.
Przy kazdym.
Maz mowi do dzieci w dialekcie.
Konsekwentnie.
Codziennie.
Wszedzie.
Przy kazdym.
Niewazne czy jestesmy tam.
Czy tu.
Czy nas wszyscy rozumieja.
Czy nikt.
Dzieci mowia.
Po polsku.
W dialekcie.
Jak na swoje piec i dwa lata.
Rewelacyjnie.
Do mnie po polsku.
Do meza w dialekcie.

niedziela, 15 września 2013

Nasz numer jeden


The Lumineers - Ho Hey



Sluchamy, co najmniej dziewiec razy dziennie.
Mamo wlacz jeszcze raz.
To moja ulubiona muzyka.
Podoba Ci sie, po prostu.
Nie, ulubiona muzyka.
No, wlacz.
Nie tylko jego ulubiona muzyka.
Maz nawet probuje spiewac.
Maz nie umie spiewac.
A nadal probuje.
Maly skacze po kanapie.
Tanczy.
 Mama tancy ???
No, tanc !!!
Tak to jest nasz numer jeden.
Takich numerow jeden mamy duzo.
Oj duzo.
Co jakis czas numer jeden sie zmienia.
I wraca.
To jest nasz wspolny numer jeden.
Tancymy.
Jak to mlodszy mowi.
A to Ci co tanca i spiewaja.